Nowoczesny światłowód Google połączy Kanadę i Japonię

Google w przyszłym roku połączy światłowodem dwa kontynenty. Topaz ma być pierwszym tego typu projektem łączącym Kanadę z Japonią.

W zeszłym miesiącu informowaliśmy Was, że Google inwestuje w sieciową infrastrukturę w Togo. Podmorski kabel połączy Europę z Afryką. Equaino, który według szacunków przeprowadzonych przez Africa Practice and Genesis Analytics pomoże podwoić prędkość internetu do 2025 roku. Przyczyni się też do obniżenia jego kosztu o 14%. Światłowód ten nie jest pierwszą, a na pewno nie ostatnią tego typu inwestycją. Google informuje o planach połączenia kolejnych dwóch kontynentów – Azji i Ameryki Północnej. Konkretnie chodzi o dwa kraje. Topaz, który ma szansę ruszyć już w przyszłym roku, to podoceaniczny światłowód łączący Kanadę z Japonią. Ma to być pierwsza tego typu inwestycja, w której szybką siecią internetową połączona zostanie Kanada z Azją.

Topaz, który ma grubość wężą ogrodowego, skrywa w sobie 16 par światłowodów o łącznej przepustowości 245 terabitów na sekundę. Gwarantuje on wsparcie dla WSS (Wavelength Selective Switch), które ma być wydajnym i zdefiniowanym przez oprogramowanie sposobem podziału widma. Rozwiązanie to zapewnienia elastyczność w routingu i zaawansowaną odporność i stabilność połączenia. Wykorzystanie WSS w podmorskim światłowodzie pozwoli Google przetestować tę technologię w ekstremalnych warunkach.

Światłowód połączy trzecią pod względem liczby mieszkańców aglomerację Kanady, metropolię Vancouver z Port Alberni. To niewielkie miasto na zachodnim wybrzeżu wyspy Vancouver. Następnie uda się on w daleką podróż przez głębiny Oceanu Pacyficznego, by dotrzeć do prefektur Mie oraz Ibaraki w Japonii. Jego celem jest nie tylko zmniejszenie opóźnienia w dostępie do usług Google (np. Wyszukiwarka, Gmail, YouTube, chmura Google i inne), ale także poprawę stabilności łączą między kontynentami, z którego skorzystają firmy w obu krajach. Prace po obu stronach kontynentów prowadzone są przy udziale lokalnych firm i partnerów.

Google łączy światłowodem Kanadę z Japonią. Topaz zacznie działać w 2023 r.

Topaz będzie mógł działać z innymi światłowodami znajdującymi się na podobnych trasach. Jak podają przedstawiciele Google, to wieloletnia praktyka w branży gwarantująca zmocnienie sieci międzykontynentalnych, z których korzystać mogą operatorzy sieci i użytkownicy na całym świecie.

Warto też obejrzeć materiał wideo, w którym pracownicy Google opowiadają o projekcie. Połączenie Kanady z Japonią planowane było już 5 lat temu i od tamtego czasu trwały intensywne prace i testy. Sprawdzą one wytrzymałość nie tylko samego światłowodu, ale również stabilności łącza, jego przepustowości i ewentualnych awarii, które mogą pojawić się po uruchomieniu sieci.

Topaz to już kolejny podmorski projekt, który realizuje Google. Curie, Dunant, Equiano, Firmina, Grace Hopper oraz konsorcja Blue, Echo, Havfrue oraz Raman łączą 29 regiony chmury, 88 stref, 146 lokalizacje brzegowe sieci w ponad 200 krajach i terytoriach. Google nie zdradza jednak jak droga jest ta inwestycja. Firma podaje jednak, że Topaz oraz przyszłe inwestycje w infrastrukturę sieciową w Japonii zapewnią dodatkowe 303 miliardy dolarów w PKB łącznie w latach 2022-2026.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Sprzęt

Nadchodzi rewolucja w świecie procesorów

Choć przez ostatnie 11 lat w świecie produkcji procesorów zmieniło się sporo i dzięki kolejnym innowacjom w naszych komputerach i smartfonach obecnie znajdują się układy wyprodukowane w procesie klasy 5 lub 4 nm, to przez ten czas ogólne założenia dotyczące tego, jak powinien wyglądać pojedynczy tranzystor, pozostały relatywnie niezmienione. Jednak w najnowszych procesach technologicznych klasy 3 i 2 nm konieczne stało się wysłanie służącym nam przez ponad dekadę tranzystorów finFET na zasłużoną emeryturą, ponieważ nie da się ich już bardziej pomniejszać przy zachowaniu niezbędnych parametrów elektrycznych. Co dalej? W praktyce przekonamy się o tym już niedługo.

Militaria

Wojna dronów – jak działa zagłuszanie dronów? Jak namierzyć drony?

Drony. To właśnie ten sprzęt jest jednym z podstawowych wyróżników współczesnego konfliktu zbrojnego. Wojna na Ukrainie pokazuje, że drony, i to nie tylko te projektowane wyłącznie pod kątem zastosowań militarnych, stały się nieodzownym wyposażeniem współczesnego pola walki. Nigdy wcześniej w żadnym konflikcie tego typu sprzęt nie był wykorzystywany na tak szeroką skalę. Temat zagłuszania dronów i zakłócania ich pracy interesuje nie tylko walczące strony, ale też wiele osób, które po prostu nie chcą, by ktoś latał dronem nad ich posesją.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *