Nowości w Bardzie – Gemini Pro i generowanie obrazów


Z początkiem lutego Google zapowiedziało kolejne nowości w Bard AI. Narzędzie zyskało dostęp do Gemini Pro w języku polskim (i wielu innych), więc teraz zaawansowany model sztucznej inteligencji może się wykazać także „po naszemu”. A to nie wszystko, bo kolejnym ulepszeniem jest silnik Imagen 2, odpowiedzialny za generatywne tworzenie grafiki.

Bard AI z Gemini Pro po polsku

O Gemini Pro w kontekście Barda po raz pierwszy głośno zrobiło się jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Wtedy to rozwinięty model AI trafił do asystenta w 170 krajach, ale… tylko w języku angielskim. Technicznie nowość trafiła do miliardów użytkowników, a jednak ogłoszenie pozostawiło pewien niedosyt.

Gigant z Mountain View 1 lutego postanowił jednak osuszyć międzynarodowe łzy i ogłosił, że od dziś Gemini Pro w Bardzie dostępny jest „we wszystkich językach, krajach i obszarach”, w których dostępne jest to narzędzie. Konkretnie chodzi tu o ponad 40 języków (w tym polski, ukraiński, a nawet gudźarati) oraz 230 państw i terytoriów.

Co wprowadzenie Gemini Pro oznacza w praktyce? Otóż jeszcze szybsze i bardziej dopasowane kontekstowo wypowiedzi, udzielane nam w języku ojczystym. Do tego zaawansowane odpowiedzi dotyczące kodowania, lepsze podsumowania treści czy jeszcze bardziej zaawansowane rozumowanie czatbota. Użytkownicy otrzymali też większe możliwości weryfikacji treści wygenerowanych przez AI. 

Google nie zapomniało też nieco się pochwalić. Jak podkreśla spółka, według niezależnych weryfikatorów Bard z Gemini Pro na pokładzie ma być obecnie jednym z najskuteczniejszych międzynarodowych czatbotów na rynku. Mówimy tu zarówno o bezpłatnych, jak i płatnych rozwiązaniach AI. W obecnym „wyścigu zbrojeń AI” między korporacjami brzmi to dość imponująco.

Lepsze obrazy w Bard z Imagen 2 – jest jedno „ale”

źródło: Google

Drugą z szumnie ogłoszonych nowości jest ulepszony silnik Imagen 2, który był dostępny jedynie dla programistów, a teraz trafia do użytkowników. Druga wersja modelu także służy do tworzenia najróżniejszych grafik wprost z poziomu interfejsu Barda lub w nowym narzędziu ImageFX. Obecnie staje się to już standardem w czatbotach, więc firmy prześcigają się teraz w poziomie zaawansowania i funkcjach generatorów obrazów. Imagen 2 ma na przykład dobrze radzić sobie z realistycznymi dłońmi i unikać artefaktów.

Twórcy nieco zabezpieczyli się też na przyszłość, bo obrazy stworzone w ten sposób są też podpisane specjalnym cyfrowym znakiem wodnym umieszczanym w treści za pomocą narzędzia SynthID. Dzięki temu maszyny są w stanie błyskawicznie wykryć treść stworzoną przez AI i odróżnić ją od dzieł ludzi. Zapewne ma to ograniczyć wykorzystywanie sztucznej inteligencji do oszustw czy fake newsów. 

Pamiętacie nasz język polski z akapitów wyżej? To zapomnijcie. Generacja obrazów w Bardzie odbywa się bowiem tylko po angielsku. Jeśli chcemy więc w pełni wykorzystać narzędzie, nie unikniemy języka Szekspira (lub szybkiej wycieczki do aplikacji tłumacza).

Źródło: Google Blog

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Nauka

GPT-5 będzie „na poziomie osoby z doktoratem”? OpenAI zachwala nowy model

Model GPT-5 może w pewnych konkretnych zadaniach wykazywać się „inteligencją” na poziomie doktora nauk. Tak przynajmniej wynika z deklaracji ze strony OpenAI. Firma traktuje swoje kolejne modele sztucznej inteligencji jako przykład rozwoju podobny do tego, który ma miejsce w przypadku nauki w szkole i na uczelni.

Bezpieczeństwo

Komunikat CSIRT KNF. Atak na użytkowników telefonów iPhone

CSIRT KNF ostrzega użytkowników iPhone’ów z aktywną obsługą wiadomości iMessage przed trwającą kampanią phishingową. Oszuści wykorzystują nośny wątek “nieodebranej paczki”, by zachęcić do kliknięcia linku. W ten sposób można trafić na fałszywą stronę InPostu, gdzie wyłudzane są dane.

Sprzęt

Komputery Copilot+ już oficjalnie dostępne w sprzedaży

Zgodnie z planami, dzisiaj laptopy Copilot+ wkraczają na rynek. Rozpoczyna się w ten sposób nowy rozdział w technologii, gdyż nie tylko mamy nową kategorię produktów, ale także nowego gracza na rynku pecetów – Qualcomm. A producent podobno działa nad kolejnymi Snapdragonami, których cena ma być tak przystępna, że urządzenia Copilot+ trafią pod strzechy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *