Ukraińska armia zachwycona zestawami Piorun. Sprawdźmy, co potrafi polska broń przeciwlotnicza

Atak Rosji był testem dla ukraińskiej armii, która – mimo że na papierze jest słabsza niż siły agresora – skutecznie stawia opór i broni najważniejszych miast. Duża w tym zasługa przeróżnych modernizacji sprzętu, jaki dotychczas znajdował się na wyposażeniu Ukrainy oraz nowych, zaawansowanych technologicznie zakupów. Jednym z nich są polskie zestaw przeciwlotnicze Piorun, z których Ukraińcy są bardzo zadowoleni.

Tak przynajmniej twierdzi Marcin Wyrwał, korespondent Onetu w Kijowie, który w swoich tweetach czy wypowiedziach w programie Onet Rano powołał się na słowa “wysokiej rangi ukraińskiego polityka”. Reporter nie mógł zdradzić, o kogo dokładnie chodzi, ale według jego rozmówcy pioruny nie zawodzą “w odróżnieniu od innych wyrzutni”.

Ukraina korzysta również z amerykańskiego systemu obrony przeciwlotniczej FIM-92 Stinger. Czymś, co wyróżniać ma zestawy Piorun na tle innych takich systemów, są dodatkowe głowice, dzięki którym pocisk może dotrzeć do wcześniej namierzonego źródła ciepła, jakim jest silnik statku powietrznego.

Kiedy strzelamy w helikopter, ten helikopter wyrzuca flary, czyli kolejne źródła ciepła. Taka głowica, która leci na ciepło, leci za flarą. Ale jeśli są dwie głowice, to jedna dalej leci za helikopterem. Helikopter wyrzuca kolejną flarę, więc potrzebna jest kolejna głowica. My w piorunie mamy najwięcej takich głowic na świecie, jeśli się nie mylę. Ukraińcy są tym absolutnie zachwyceni.

Dodaje Wyrwał. Polskie ministerstwo obrony poinformowało o przekazaniu tych zestawów na początku lutego 2022 r. Jak komentował wówczas Mariusz Błaszczak, szef polskiego MON-u:

Dobra wiadomość. Rada Ministrów przyjęła na mój wniosek uchwałę w sprawie pomocy Ukrainie. Przekażemy najnowocześniejszy polski sprzęt — przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun oraz amunicję

Zestawy rakietowe Piorun — co to za broń?

Przenośny Przeciwlotniczy Zestaw Rakietowy (PPZR) Piorun to zmodernizowana wersja zestawu Grom, który pokazał swoje możliwości w trakcie konfliktu gruzińsko-rosyjskiego, podczas którego trafił dziewięć rosyjskich maszyn. Pioruny przeznaczone są do zwalczania śmigłowców, samolotów oraz celów małogabarytowych, takich jak bezzałogowe statki powietrzne, znajdujących się na pułapach od 10 m do ok. 4 km, oraz w odległości od 500 m do ponad 6 km. W porównaniu do gromów broń dysponuje większym zasięgiem i większą odpornością na zakłócenia, przystosowano ją także do operowania w warunkach nocnych. Pioruny otrzymały także ulepszony celownik dwukrotnie zwiększający możliwości wykrycia celu.

Rakieta piorun, podobnie jak grom, automatycznie naprowadza się na źródło promieniowania termicznego, czyli np. silnik śmigłowca czy samolotu, który emituje ciepło i powinna wydatnie pomóc ukraińskim żołnierzom w trakcie ew. rosyjskiej inwazji na ich kraj.

Zarówno polska, jak i ukraińska strona nie podała, ile dokładnie zestawów przekazano.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Militaria

Wyrzutnie rakietowe HIMARS już w Ukrainie. Zobacz je w akcji!

Jak poinformował ukraiński rząd, pierwsze systemy artylerii rakietowej HIMARS są już w rękach ukraińskich żołnierzy. Broń trafiła tam w ramach pomocy wojskowej Stanów Zjednoczonych i w sieci pojawiło się już nagranie rzekomo prezentujące je w akcji.

Mobilne

Aplikacje, które pomogą uniknąć mandatu podczas wakacji. Poznaj je!

Zbliżające się wakacje wiążą się z wyjazdami, a wiele osób decyduje się na podróż własnym autem. Warto jednak mieć na uwadzę, że rok 2022 stoi pod znakiem podwyżek i dotyczy to również kar za przekroczenie prędkości na polskich drogach. O “mandatach grozy” z pewnością usłyszymy tego lata wielokrotnie, a dzięki tym aplikacjom kierowcy z wyprzedzeniem dostaną informację o najbliższych fotoradarach.

Oprogramowanie

W jakim stopniu przeglądarki są dziś zgodne ze standardem HTML?

Dyskusje na temat zgodności przeglądarek z HTML5 całkowicie ucichły. Wróciliśmy do sytuacji sprzed dwóch dekad, gdy rozpatrywano jedynie zgodność stron z przeglądarką, a nie standardem. Czyżby wszyscy byli już zgodni z HTML5?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.