Zestaw Patriot doczeka się nowego radaru. Większość sprzętu trafi na eksport

Ze względu na częste wspominki w mediach, system obrony przeciwpowietrznej Patriot znany jest nie tylko fanom militariów, ale również osobom, które nie mają z nimi wiele wspólnego. W najnowszym ogłoszeniu Pentagonu poinformowano, że radary Patriotów doczekają się w najbliższym czasie modernizacji. Aktualne systemy zostaną wymienione na zestaw LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Sensor).

Oczywiście o planowanej wymianie tego systemu wykrywanie obiektów będącego sercem amerykańskiego zestawu rakietowego wiemy od 2018 r., jednak dopiero teraz Departament Obrony Stanów Zjednoczonych podał szczegóły całej operacji. Przede wszystkim potwierdzono, że procesem produkcji zajmie się Raytheon Missiles & Defense, firma będąca częścią dużego koncernu zbrojeniowego Raytheon Technologies.

Podmiot ten działa aktywnie również w Polsce, zatrudniająca w naszym kraju ok. 8 tys. pracowników w sektorze obronnym, lotniczym, kosmicznym i wytwórczym (dane na 2021 r.). Jak zaznaczono w komunikacie:

Tylko RTX (Raytheon Technologies dop. red.) ma wiedzę techniczną, zastrzeżone dane i doświadczenie niezbędne do spełnienia wszystkich niezbędnych wymogów.

Nowy system namierzania nosi nazwę LTAMDS (Lower Tier Air and Missile Defense Sensor) i zastąpi on radar AN/MPQ-65, będący rozwinięciem oryginalnej stacji radiolokacyjnej AN/MPQ-53, której pełna nazwa to “Phased Array Tracking Radar to Intercept on Target”, czyli właśnie PATRIOT. Więcej o aktualnie wykorzystywanym rozwiązaniu można przeczytać w artykule serwisu Magnum-x.pl, a tutaj skupimy się na nowym radarze.

Według aktualnie dostępnych informacji ma on “zapewnić obserwację celów o polu widzenia 360 st.”, za co odpowiadać ma układ trzech anten – jednej głównej i dwóch bocznych (klasa AESA) bazujących na półprzewodnikach wykonanych z azotku galu. Pozwolić ma to na wykrywanie wszelkiej maści celów (od pocisków kierowanych dalekiego zasięgu po coraz popularniejsze pociski hipersoniczne czy mniejsze ładunki) z dowolnego kierunku.

W udostępnionej informacji podano, że w roku fiskalnym 2023 Raytheon Missiles & Defense zajmie się dostawą niezbędnych komponentów, a w latach 2024-2027 pojawia się opcja dokonywania zamówień stricte produkcyjnych. Do końca trwania kontraktu powstać ma łącznie 48 nowych radarów, z czego 14 trafi na wyposażenie armii amerykańskiej. Pozostałe 34 urządzenia są skierowane na eksport i – co ważne – użytkownicy systemu Patriot będą mogli kupować nowe systemy w tym samym czasie co Amerykanie.

Już w 2021 r. Polska Grupa Zbrojeniowa wyrażała zainteresowanie kupnem tego systemu – jak komentował wówczas Sebastian Chwałek, prezes PGZ:

(Grupa – dop. red.) podpisała umowy wykonawcze do offsetu z firmą Raytheon. Jest to 11 zobowiązań, które pomogą nam we wdrożeniu nowych zdolności. One dotyczą m.in. możliwości integracji naszych systemów radiolokacyjnych i innego rodzaju urządzeń do systemu Wisła. Wpisujemy się też w łańcuch dostaw koncernu Raytheon zarówno dla dostawców zagranicznych, jak i oczywiście dla polskich sił zbrojnych.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Militaria

Wyrzutnie rakietowe HIMARS już w Ukrainie. Zobacz je w akcji!

Jak poinformował ukraiński rząd, pierwsze systemy artylerii rakietowej HIMARS są już w rękach ukraińskich żołnierzy. Broń trafiła tam w ramach pomocy wojskowej Stanów Zjednoczonych i w sieci pojawiło się już nagranie rzekomo prezentujące je w akcji.

Mobilne

Aplikacje, które pomogą uniknąć mandatu podczas wakacji. Poznaj je!

Zbliżające się wakacje wiążą się z wyjazdami, a wiele osób decyduje się na podróż własnym autem. Warto jednak mieć na uwadzę, że rok 2022 stoi pod znakiem podwyżek i dotyczy to również kar za przekroczenie prędkości na polskich drogach. O “mandatach grozy” z pewnością usłyszymy tego lata wielokrotnie, a dzięki tym aplikacjom kierowcy z wyprzedzeniem dostaną informację o najbliższych fotoradarach.

Oprogramowanie

W jakim stopniu przeglądarki są dziś zgodne ze standardem HTML?

Dyskusje na temat zgodności przeglądarek z HTML5 całkowicie ucichły. Wróciliśmy do sytuacji sprzed dwóch dekad, gdy rozpatrywano jedynie zgodność stron z przeglądarką, a nie standardem. Czyżby wszyscy byli już zgodni z HTML5?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.