Anonymous zhakowali stronę rosyjskiego Ministerstwa Rozwoju Gospodarki. Baza danych w sieci

Grupa hakerów z Anonymous z powodzeniem uderzyła w kolejny rosyjski organ państwowy. Tym razem udało im się pozyskać dane z baz Ministerstwa Rozwoju Gospodarki Federacji Rosyjskiej. Jak zwykle w takich przypadkach, informacje trafiły do sieci i każdy chętny mógł je przejrzeć. To kolejny pokaz umiejętności zespołu, który wydał własną wojnę Putinowi.

Anonymous udostępnili bazę danych Ministerstwa Rozwoju Gospodarki Federacji Rosyjskiej. Swoim osiągnięciem pochwalili się oczywiście na oficjalnym twitterowym koncie, choć nie podali dokładnych danych, co można znaleźć w ujawnionych plikach.

Co istotne, dostęp do danych można było uzyskać, wpisując po prostu jeden z dwóch załączonych adresów internetowych. Dodatkowo niezbędne było posiadanie też rosyjskiego IP, które można uzyskać choćby przy pomocy popularnych aplikacji VPN.

Pokazuje to również, że Rosjanie niezbyt dobrze zabezpieczają swoją infrastrukturę.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Militaria

Wyrzutnie rakietowe HIMARS już w Ukrainie. Zobacz je w akcji!

Jak poinformował ukraiński rząd, pierwsze systemy artylerii rakietowej HIMARS są już w rękach ukraińskich żołnierzy. Broń trafiła tam w ramach pomocy wojskowej Stanów Zjednoczonych i w sieci pojawiło się już nagranie rzekomo prezentujące je w akcji.

Mobilne

Aplikacje, które pomogą uniknąć mandatu podczas wakacji. Poznaj je!

Zbliżające się wakacje wiążą się z wyjazdami, a wiele osób decyduje się na podróż własnym autem. Warto jednak mieć na uwadzę, że rok 2022 stoi pod znakiem podwyżek i dotyczy to również kar za przekroczenie prędkości na polskich drogach. O “mandatach grozy” z pewnością usłyszymy tego lata wielokrotnie, a dzięki tym aplikacjom kierowcy z wyprzedzeniem dostaną informację o najbliższych fotoradarach.

Oprogramowanie

W jakim stopniu przeglądarki są dziś zgodne ze standardem HTML?

Dyskusje na temat zgodności przeglądarek z HTML5 całkowicie ucichły. Wróciliśmy do sytuacji sprzed dwóch dekad, gdy rozpatrywano jedynie zgodność stron z przeglądarką, a nie standardem. Czyżby wszyscy byli już zgodni z HTML5?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.