Ukraińcy zgłaszają ruchy rosyjskich wojsk przy pomocy chatbota eWoroh!

Na wojnie informacje są nie mniej cenne niż sam sprzęt i żołnierze. Ukraiński rząd doskonale o tym wie, dlatego udostępnił chatbota eWoroh, za pomocą którego można zgłaszać pozycje i ruchy rosyjskich wojsk. Rozwiązanie cieszy się sporą popularnością, bo od początku inwazji skorzystać z niego miało już ponad 200 tys. Ukraińców.

eWoroh jest rządowym chatbotem działającym na platformie Telegram, która jest niezwykle popularna za naszą wschodnią granicą. Powstał on z myślą o tym, by za jego pomocą móc szybko i bezpiecznie udostępnić dane o lokalizacji i wyposażeniu wojsk okupacyjnych, by w ten sposób zapewnić przewagę ukraińskiemu wojsku.

Jak wspomnieliśmy, z chatbota skorzystać miało już ponad 200 tys. mieszkańców Ukrainy. Raporty są przekazywane w czasie rzeczywistym i zgodnie z tym, co mówią twórcy eWoroh, miały zauważalnie pomóc w walce z Rosjanami. Niewykluczone, że to właśnie dzięki nim Ukraińcy są w stanie tak sprawnie atakować kolumny i jednostki najeźdźców przy pomocy dronów, w tym bardzo popularnych i cenionych maszyn Bayraktar TB2.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Bezpieczeństwo

Kolejna fala oszustw ,,na PGE”

SMS od PGE z informacją o zaplanowanym odłączeniu energii elektrycznej to popularna metoda cyberprzestępców. Oszuści, podszywając się pod Polską Grupę Energetyczną, chcą podstępem pozyskać nasze dane. Cel jest jeden.

Militaria

Alrosa – symbol rosyjskiej floty wraca na morze

Jedyny w swoim rodzaju rosyjski okręt podwodny o nazwie “Alrosa” powrócił na morze. Po modernizacji i zainstalowaniu nowego uzbrojenia ma być głównym elementem floty biorącej udział w agresji na Ukrainę. Rosjanie chwalą się, że jest w stanie zastąpić sześć okrętów. Dlaczego jest tak wyjątkowy?

Bezpieczeństwo

Blisko 66 000 złotych straciła 55- letnia mieszkanka Staszowa w wyniku oszustwa

Blisko 66 000 złotych straciła 55- letnia mieszkanka Staszowa w wyniku oszustwa. Kobieta była przekonana, że odebrała połączenie od pracownika banku, a kolejno od stołecznego policjanta. Otworzyła przesłany za pomocą komunikatora link, i to wystarczyło, aby w efekcie końcowym oszuści wypłacili z jej rachunku bankowego zgromadzone środki oraz zaciągnęli pożyczkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.