Snajperka “Węgielek” potrafi eliminować kilku Rosjan dziennie. Przybliżamy techniczne parametry jej karabinu

Ukraińska snajperka o pseudonimie “Węgielek” jest jedną z najsłynniejszych bohaterek wojny w Ukrainie. Niewiele o niej wiadomo, ale na podstawie jednego z jej zdjęcia zidentyfikowano broń, z której korzysta. To stosunkowo nowoczesny sprzęt.

Snajperka, która od 2017 r. należy do jednego z batalionów ukraińskiej piechoty morskiej posługuję się bronią Zbroyar UR-10. Jest to samopowtarzalny karabin wyborowy oparty na amerykańskiej konstrukcji ArmaLite AR-10. Od 2012 r. produkuje go ukraińskie przedsiębiorstwo Zbroyar, korzystając niemal wyłącznie z samodzielnie wytwarzanych komponentów. Z USA i Hiszpanii importowana są jedynie lufy karabinów, a broń zasilana jest amunicją NATO 7,62×51 mm.

Oficjalnie bron trafiła na wyposażenie ukraińskiej armii dopiero w roku 2018, ale istnieją dowody na to, że była używana przez ukraińskich snajperów znacznie wcześniej. Już w roku 2015 posługiwali się nią żołnierze 79 Brygady Desantowo-Szturmowej z Mikołajewa. Broń była również mocno eksploatowana w czasie konfliktu w Donbasie.

Zbroyar UR-10

UR-10 zastąpiły starsze karabiny SWD, noszące w ukraińskiej armii oznaczenie SGD-7.62. Mają od nich znacznie większy zasięg, który według zapewnień producenta ma wynosić 1200 m. Dla porównania skuteczny zasięg zwykłego K-47 to 350 m. Lufa UR-10 ma długość 508 mm i może być zastąpiona tłumikiem dźwięku produkowanym przez firmę Zbroyar. Broń posiada również regulowaną kolbę oraz dwójnóg. Waga karabinu to ok. 5 kg, a magazynek występuje w trzech wersjach na 10, 20 lub 25 nabojów.

W UR-10 rolę tłoka pełni suwadło, do którego doprowadzane są gazy prochowe za pomocą długiej rurki. Z tego powodu konserwacja broni jest dość wymagająca, ale nie stanowi to problemu dla strzelca wyborowego. Według ukraińskiego producenta broń posiada celność na poziomie 1 MOA (Minuta Kątowa) lub mniej.

Tagi:

Podziel się postem :)

Najnowsze:

Bezpieczeństwo

Poradnik: Zabezpiecz swój dom – masz w nim masę urządzeń podatnych na ataki cyberprzestępców

Polacy mają w swoich gospodarstwach domowych coraz więcej urządzeń elektronicznych podłączonych do internetu. Choć wciąż mówimy o kilkunastu lub kilkudziesięciu sprzętach – a nie kilkuset, jak to przewidywano w pewnych badaniach – niekwestionowanie zauważalny jest wzrost ich liczby. Z tego względu należy podjąć wszelkie kroki, by zabezpieczyć swoją domową sieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *